Aktualności
W sobotę, 30 sierpnia br. były prezydent w towarzystwie najbliższych współpracowników uczcił 28 rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych w Gdańsku.
- Wybrałem taką koncepcję, przecież nawet nie wypada mi z tymi ludźmi, którzy kradną zwycięstwo czy którzy przeciwko przywódcy występują - powiedział dziennikarzom Prezydent Wałęsa po złożeniu kwiatów. - Jak oni są bohaterami, jak oni zwyciężali, to niech sobie zwyciężają. A ja po swojemu - podkreślił były prezydent.
Wałęsa zaznaczył jednocześnie, że kierunek tych reform, o które walczyliśmy jest właściwy. - Może drogi są zbyt kręte i za mało sprawiedliwe, ale to już inna sprawa i demokracja jakoś to koryguje - dodał.
Prezydent Lech Wałęsa nie wziął udziału w oficjalnej mszy świętej w Bazylice Św. Brygidy, w której uczestniczył prezydent Lech Kaczyński. - Właściwie, co tu oglądać, to będą popisy tych, którzy pod ławkami wtedy siedzieli a teraz grają bohaterów, ja bym się za bardzo wstydził - podsumował. Dodał, że może pogodzić się z obecnym prezydentem - ale pod pewnymi warunkami. - Ja jestem gotów, tylko że musi pamiętać gdzie stało ZOMO, a gdzie byli robotnicy. Musi pamiętać, kto przewodził temu wszystkiemu. Jak to wszystko będzie wiedział, to ja jestem gotów - oświadczył.
Lech Wałęsa jest przekonany, że powoli będzie się mówiło o jednym wielkim zwycięstwie i coraz bardziej szanowało te wielkie rocznice.
Zdaniem Prezydenta Lecha Wałęsy "musimy czekać na prawo, na właściwych historyków". - I ci, którzy nie mają racji, którzy dziś grają małe interesiki będą spadać, bo demokracja będzie patrzyła na ich efekty i będzie ich odrzucać - dodał.
Główne uroczystości z okazji 28. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych i 20. rocznicy strajków z 1988 r. odbyły się w Gdańsku w niedzielę. Wziął w nich udział Prezydent Lech Kaczyński, który nie wspomniał w swoim wystąpieniu o zasługach i wkładzie Lecha Wałęsy, byłego przywódcy Solidarności w sierpniowy sukces podpisania porozumień.








