Sprzeciw wobec represji rodzin działaczy opozycji kubańskiej

2014-10-27

Dziś dobiegają końca warsztaty dotyczące polskiej transformacji pt. Doświadczenia polskiego Okrągłego Stołu – 25 lat później: możliwe scenariusze dla Kuby, które Instytut Lecha Wałęsy zorganizował dla przedstawicieli kubańskiego społeczeństwa obywatelskiego z okazji 25-lecia przemian w Polsce.

18 działaczy: liderów opozycji, aktywistów społecznych, blogerów i niezależnych prawników w ciągu ostatnich dwóch tygodni spotkało się z wybitnymi postaciami polskiej Solidarności oraz ekspertami z dziedziny transformacji systemowej, w tym z prezydentem Lechem Wałęsą. Niestety w tym czasie, kiedy działacze opozycji brali udział w warsztatach, władze na Kubie zastraszały i terroryzowały członków ich rodzin.

Przykładem jest Yaoxis Marcheco Suarez, żona pastora kościoła baptystycznego Mario Lleonarta, jednego z działaczy zaproszonych przez Instytut Lecha Wałęsy, która nagle, bez żadnych wyjaśnień, została zatrzymana na ulicy przez służby bezpieczeństwa Kuby w dn.16 października br. Dzień wcześniej, została wezwana na policję, na dwugodzinne przesłuchanie. Było to niezgodne nawet z obowiązującym prawem. Jej mąż tydzień wcześniej, tuż przed wyjazdem do Polski, został wezwany na policję, żeby otrzymać ostrzeżenie, po raz trzeci w ciągu ostatniego roku.

W podobnej sytuacji znalazła się Magaly Norvis Otero Suarez, żona Roberto de Jesús Guerra, również uczestnika warsztatów, reportera i dyrektora niezależnej kubańskiej agencji prasowej Hablemos Press. Pani Suarez, dziennikarka Hablemos Press, została zatrzymana w dn. 21 października br., w drodze do sądu rejonowego w Hawanie, gdzie miała uczestniczyć jako świadek w procesie politycznym toczącym się przeciwko opozycjonistom Sonii Garro, Ramonowi Alejandro i Eugenio Hernandezowi. Po kilkugodzinnym zatrzymaniu bez powodu, została zwolniona, ale odcięto jej w domu telefon.

Jednocześnie z Kuby nie mogli wyjechać, pomimo zaproszenia ze strony prezydenta Lecha Wałęsy, inni liderzy opozycji kubańskiej: Manuel Cuesta Morua i Jose Daniel Ferrer, którym władze kubańskie zabraniają wyjazdu z powodów politycznych.

Zarówno represje w postaci zastraszania rodzin działaczy politycznych, jak i restrykcje wobec samych polityków opozycji stanowią smutny dowód na to, że na Kubie reżim nadal prześladuje tych, którzy mają odwagę go krytykować.

Instytut Lecha Wałęsy wyraża głęboką niezgodę, po pierwsze, na dalsze represje władz kubańskich wobec własnych obywateli, a po drugie, na brak jednoznacznej reakcji na tę sytuację ze strony UE. Unia Europejska ma obowiązek domagać się oficjalnej odpowiedzi od władz Kuby z wyjaśnieniem tych represji, skoro podjęła dialog z władzami. Nie można się godzić na koncesje gospodarcze, jeśli podstawowe zasady demokratyczne są łamane.

ILW

Dane
kontaktowe