 |
|
|
|
Przemówienia
|
Rada Bezpieczeństwa Narodowego,
13.02.1991
|
|
|
Przemówienie na inauguracyjnym
posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Przejmujemy bezpieczeństwo
narodu we własne ręce ...
Szanowni Panowie!
Zebraliśmy się dziś na inauguracyjnym posiedzeniu
Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Taką nazwę chcielibyśmy
nadać obecnemu Komitetowi Obrony Kraju. Wymaga
to, oczywiście, zmiany zapisu w Konstytucji.
Oczywiście, zmienia się nie tylko nazwa. Tworzymy
nowe, w pełni suwerenne państwo polskie. Nasz
los jest nareszcie tylko w naszych rękach. Władze
państwa reprezentują naród i mają mu służyć. To
samo dotyczy wojska. Ma ono zapewnić narodowi
bezpieczeństwo.
Nie zagrażamy nikomu. Chcemy ułożyć ze wszystkimi
sąsiadami przyjazne stosunki, rozwijać korzystną
współpracę. Jesteśmy zdecydowani bronić naszego
terytorium przed każdą agresją. Obrona suwerenności
narodu i państwa, umocnienie jego bezpieczeństwa
zewnętrznego i wewnętrznego jest zasadniczym celem
prac Rady. Trzeba brać pod uwagę nie tylko zagrożenia
zewnętrzne. Organizm państwowy może być narażony
przez próby przewrotu, terroryzm, katastrofy ekologiczne.
Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest polem wspólnych
działań prezydenta i rządu. Jej skład powinien
zapewnić pełne rozpatrywanie wszelkich spraw z
zakresu bezpieczeństwa narodu i podejmowanie właściwych
decyzji.
Szanowni Panowie!
Spoczywa na nas olbrzymia odpowiedzialność. Przejmujemy
bezpieczeństwo narodu we własne ręce. Jest to
moment historyczny. Doniosły - ale jednocześnie
niezwykle trudny. Koniunktura międzynarodowa nie
sprzyja już Polsce tak, jak przed rokiem. Kryzys
gospodarczy powoduje napięcie wewnątrz kraju.
Musimy być czujni i w porę zabezpieczać się przed
wszelkimi zagrożeniami. Nie możemy niczego zaniedbać.
Jako prezydent i zwierzchnik sił zbrojnych pragnę
zapewnić Panów, że pracy w Radzie Bezpieczeństwa
Narodowego poświęcę tyle czasu i sił, ile będę
mógł, i ile będą wymagały okoliczności.
Warszawa, 13 lutego
1991
|
|
|
|
 |
 |
|